Paranormalne
paranooormalne.blog.interia.pl - duchy, UFO,...
O mnie
paranooormalne
16
,
Dziurka ;)
Jesteśmy Ola i Martyna. Od zawsze interesowałyśmy się zjawiskami paranormalnymi,ale dopiero niedawno zaczęłyśmy się dokształcać na ten temat. To czego się dowiedziałyśmy bardzo nas zaszokowało... Teraz postanowiłyśmy tą wiedzę przekazać Wam. Nigdy się nie
Zainteresowania...? Wejdźcie a się dowiecie...!
Zobacz mój profil
<< Luty 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829
Księga upiorów
 
<!--start kodu-->
<table border="1" cellspacing="1" style="border-collapse: collapse; font-family: Verdana; font-size: 10 px; bordercolor: #000000; width: 90; height: 50;" bgcolor="#ffffff">
<tr><td align="center" style="background-image:url(http://Twoje.tło)">
<div style="position: relative; top: 2; left:0;">
<a href="http://kalendarze.avatary.pl/skrypty,na,www/dodatki,bloga/zegarek,html/" title="zegarek"><img src="http://mur.ovh.org/obrazki/mruczaca_kotka.gif" border="0" alt="kalendarz"/></a>
<p style="font-size: 10px; font-family: tahoma; color: #000000;">
<b><script type="text/javascript" src="http://www.darmowe-statystyki.com/usluga.dodatek.21"></script></b>
<SCRIPT type="text/javascript" SRC="http://mur.ovh.org/caljs.php"></SCRIPT>
<noscript><a href="http://kalendarze.avatary.pl/skrypty,na,www/dodatki,bloga/zegarek,html/">Zegarek</a></noscript>
</div></td></tr></table>
<!--/koniec kodu-->
Notki
2007-02-17 Cmentarz
Żyła sobie dziewczyna imieniem Karolina. Miała 12 lat. Była dobrą córką, uczennicą i przyjaciółką. Po prostu zazdrościć. Interesowała się zjawiskami paranormalnymi. Kilka razy próbowała nawet z koleżanką wywoływac duchy, ale za każdym razem coś im przeszkodziło. Mama weszła do pokoju lub poprostu im się odechciało. Pewnego dnia Karolina przeczytała w gazecie że 4 dzieci wywoływały duchy, i że następnego dnia wszyscy zniknęli w niewyjaśnionych okolicznościach. Karolina nieuwierzyła. Postanowiła wraz a Agą swoją koleżanką z ławki wywołać duchy. Uznały, że najlepiej będzie zrobić to wieczorem o 18 (była zima) na cmentarzu. Karolina poszła po Agę. Obydwie miały na sobie plecaki z potrzebnymi rzeczami. Cmentarz był położony na tyłach miasta zwanego śródmieściem. Doszły tam bez większych kłopotów. Odszukały jakiś opuszczony grób. Aga położyła na nim talerz i wyjęła latarkę. Karolina zajęła się zapalaniem świecy. Było to trudne poniewarz już kilka razy zgasił ją wiatr. W końcu się jej udało. Położyły świecę na talerzu i chwyciły się za ręce. Zaczęły czytać jakiś tekst wyczytany pare dni temu z gazety. Nagle zerwał się silny wiatr. Dziewczyny nie przejęły się tym. To było normalne o tej porze roku. Po jakimś czasie zgasła im świeca. Ala chciała zaświecić latarkę, lecz nie mogła jej odnaleźć. Co więcej dziewczyny słyszały ciągle bicie zegara...a może serca? Postanowiły Była cała rozmazana. Karolina rozpoznała w niej swojego ojca, który zginął 2 lata temu w wypadku samochodowym. przestraszyła się. Aga już zemdlała. Karolina zaczęła biec. Serce biło, jej coraz szybciej i 
szybciej...Zjawa płynęła za nią...serce Karoliny wariowało... Następnego dnia znaleziono Karoliną martwą pod bramą cmentarza, a Alę kilka metrów dalej, pod grobem... ojca Karoliny. 


2007-02-17 Lalka
Sami miała 8 lat. Była mała drobną postacią mieszkającą w domu razem ze swoimi rodzicami. Ale nikt jej nie zauważał wszyscy robili to co do nich należało. Nikt nie zajmował się dziewczynką po za niania Ania. - Przyniosłam Ci śniadanie Sami – Powiedziała wchodząc do pokoju dziewczynki - Nie jestem głodna - Znowu to samo. Kiedy ci wytłumaczę, że twoi rodzice są naprwdę bardzo zapracowani i nie maja czasu żeby się tobą zajmować. - Akurat. Po prostu nikt mnie nie kocha i nikt nie chce. Z wyjątkiem Pepsi - Kogo? - Pepsi. Mojej nowej lalki – Dziewczynka pokazała Ani lalkę. Lalka był w złym stanie. Miała rozczochrane i brudne włosy. Potarganą sukienkę i wysmarowana buzię. - Gdzie ją znalazłaś – Zdziwiła się niania odkładając lalkę na łóżko koło dziewczynki. - Na strychu. Była w jakimś zamkniętym kufrze. - A skąd wzięłaś do niego klucze? - Leżały obok. Niania wyszła zabierając ze sobą tace ze śniadaniem. Popołudniu znalazła dziewczynkę w szklarni bawiącą się lalką. Laka była znowu w gorszym stanie. Jej twarzyczka robiła się trupio blada. Wieczorem Sami bawiła się w jadalni. Lalka znowu była brzydsza. Niania kładła dziewczynkę spać. Lalka leżała u jej boku. Dziewczynka szybko zasnęła. Rano gdy niania przyniosła śniadanie dziewczynce, ale gdy weszła do pokoju zobaczyła, że Sami siedziała na łóżku z pochyloną głową. Na rękach trzymała lalkę. Niania zbliżyła się i dotknęła ręką dziewczynkę, ale ta bezwładnie spadła na ziemię. Martwa. Lalka spadła po chwili po spadnięciu Sami. Drzwi się gwałtownie zamkneły zrobiło się ciemno i zimno w pokoju. Lalka stała się większa... Taka jak przęciętny dorosla wyjeła ze swojej kieszeni nóż z krwią Sami... Ania też zgineła. Ciało Ani i Sami znaleźli rodzice po dwuch dniach. Matka sami zaczeła płakać A ojciec powiedział -- I tak nie były potrzebne tylko utrudniały nam życie. Teraz trzeba schować tę lalkę do kuferka i niech czeka na następną "zabawkę".... 
Oddaj głos na naszego bloga!
Aktualna liczba głosów:
 
24
Oddaj głos na szablon!
Aktualna liczba głosów:
 
18395
Skontaktuj się z nami!
Temat:
Treść:
Podpis:
E-mail:
 
Wyszukiwanie
Wyszukaj w tym blogu:
Fraza:
Od kalendarz do kalendarz
 
Zobacz serwisy INTERIA.PL